Ta strona wykorzystuje pliki cookie w celu prezentacji dopasowanych dla Ciebie treści. Możesz włączyć/wyłączyć obsługę plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej
Kto zmieni pracę w 2020 roku?

Kto zmieni pracę w 2020 roku?

Opublikowano  przez Marek Zoellner

Aż 61% pracowników spośród tych, którzy nie dostali w ubiegłym roku podwyżki, dziś aktywnie szuka nowej pracy. Jak wynika z najnowszych badań, najgorsze nastroje panują m.in. w handlu detalicznym, kancelariach prawnych i w transporcie. Stabilnie jest zaś w branży IT, marketingu czy inżynierii.

Wysokość wynagrodzenia i możliwość rozwoju zawodowego to dwa najważniejsze czynniki, motywujące do pozostania w obecnej pracy lub zmiany pracodawcy na innego - tak twierdzi niemal 70% pracowników w Polsce. Dziś, aby utrzymać aktualne kadry i walczyć o nowe talenty, firmy coraz powszechniej sięgają po argumenty finansowe oraz ofertę dodatkowych szkoleń i kursów zawodowych. W efekcie tego trendu, tylko w ciągu ostatniego roku podwyżkę otrzymała niemal połowa pracowników w Polsce (49%).

Wśród pozostałych, którym wynagrodzenia nie podniesiono, aż 61% osób chce zmienić pracę i aktywnie jej szuka - wynika z najnowszego raportu firmy rekrutacyjnej i outsourcingowej Devire, „Rynek Zmiany Pracy”.

W tych branżach zarobki rosną najszybciej

Branża IT to sektor, który od lat oferuje najwyższe w Polsce zarobki i pewnie dlatego w raporcie Devire zajmuje dopiero 3. miejsce, jeśli chodzi o skalę podwyżek w 2019 roku. Jak tłumaczy te wyniki Magdalena Rogóż, manager działu marketingu w Kodilli?

- Dobre stawki w IT utrzymują się już od 2017 roku, kiedy miały miejsce nawet 20-procentowe wzrosty wynagrodzenia względem lat poprzednich. Choć dynamika dalszych podwyżek zaczęła się więc stabilizować, nadal sporo, bo 59% pracowników IT otrzymało benefity płacowe w 2019 roku. Mimo tego ponad połowa przedstawicieli branży (59%) zdecydowała się na zmianę pracodawcy na tego, który zaoferował wyższe wynagrodzenie. Poza tym IT to nadal jeden z tych sektorów, w których kandydaci otrzymują najwięcej ofert pracy.

Które branże zajęły zatem najwyższe miejsca na podium w badaniu wzrostu wynagrodzeń? Największa presja płacowa dała o sobie znać w branży SSC/BPO, w której w ciągu ostatnich trzech lat dziennie tworzonych było średnio 85 nowych miejsc pracy. W tym sektorze, w stosunku do poprzedniego roku, całkowite zatrudnienie wzrosło aż o 10% - do 307 tys. osób. Nie dziwi więc, że 78% pracowników branży SSC/BPO otrzymało w ubiegłym roku motywującą podwyżkę, a 44% zdecydowało się na zmianę pracodawcy na tego, który zaoferował wyższy poziom wynagrodzenia.

Drugie miejsce to motoryzacja i lotnictwo, które od lat doświadczają trudności w pozyskaniu inżynierów oraz wykwalifikowanych pracowników produkcyjnych.

- W tym przypadku wysokość wynagrodzenia i skala podwyżek często wiążą się z koniecznością pozyskania inżynierów o wąskich i specjalistycznych kwalifikacjach. Mam na myśli zwłaszcza specjalistów związanych z obszarem IT, rozwojem oprogramowania wbudowanego, bezpieczeństwem i funkcjonalnością systemów - ocenia w wypowiedzi dla Kodilla.com Łukasz Dłuski, dyrektor pionu rekrutacji stałej w Devire.

W ubiegłym roku podwyżkę otrzymało więc 61% pracowników tej branży. Z kolei 39% osób pracujących w sektorze motoryzacja i lotnictwo zdecydowała się na zmianę miejsca pracy na lepiej opłacane.

Kto zmieni pracę w 2020 roku?

Z analizy danych Devire wynika, że o ile najbardziej zadowoleni ze swojej obecnej pracy są programiści (76%), pracownicy marketingu i reklamy (74%) oraz inżynierowie (74%), to zdecydowanie gorsze nastroje panują w handlu detalicznym i retail (33%), kancelariach prawnych (30%) oraz w transporcie, spedycji i logistyce (29%). Dlaczego tak się dzieje?

- Praca w handlu to nieustanny kontakt z klientem, wymagający dużej odporności na stres i umiejętności radzenia sobie w sytuacjach konfliktowych, co nie zawsze przekłada się na odpowiedni poziom wynagrodzenia. Osoby wiążące swoją karierę zawodową z prawem muszą liczyć się z długim procesem nauczania, którego efekty w postaci benefitów płacowych i awansów pojawiają się dopiero za wiele lat. Branża transportu, spedycji i logistyki to natomiast konieczność pracy w nieregularnym trybie, wysoki poziom stresu i wymagań wobec pracownika oraz nierzadko - duża nierówność płac pomiędzy stanowiskami i organizacjami - tłumaczy Łukasz Dłuski.

Pracodawcę lub zawód najchętniej zmieniliby jednak przedstawiciele nie tylko tych, ale także innych branż, takich jak m.in.: ubezpieczenia, bankowość czy administracja. Na pytanie o potrzebę wprowadzenia zmian w swoim życiu zawodowym odpowiedzi twierdzących udzieliło ponad 70% pracowników tych sektorów! Chętni do zmiany są także pracujący w sprzedaży (67%), branży FMCG (60%), handlu detalicznym (57%), nieruchomościach (54%) i produkcji przemysłowej (53%).

Zwróćmy uwagę choćby na branże ubezpieczeniową i bankową, które od kilku lat dotykane są redukcją stanowisk na skutek licznych przejęć, fuzji i postępującej automatyzacji. Dziś likwidatorzy terenowi w dużej mierze zostają zastępowani narzędziami do samodzielnej likwidacji szkody za pomocą aplikacji. Niegdyś banki wręcz prześcigały się w poszukiwaniach odpowiednio wykwalifikowanych doradców klienta, a obecnie coraz częściej słyszymy o redukcji stacjonarnej sieci sprzedaży. Rekordzistom zdarzało się zamknąć nawet 72 oddziały bankowe rocznie. Na większą rotację wśród pracowników administracji wpływają z kolei niskie zarobki, ale również specyfika pracy - np. konieczność wykonywania nużących, powtarzalnych czynności.

Co czeka pracowników w 2020 roku?

Eksperci prognozują, że w 2020 roku nadal rozwijać się będą branże: SSC/BPO, IT oraz szeroko pojęta inżynieria i produkcja. W tych sektorach będzie można liczyć na kolejne wzrosty płac – szacowane średnio na 10%. - Rzeczywiste zmiany pokażą najbliższe miesiące, ale na pewno nie są to branże zagrożone nagłym spadkiem kondycji - tłumaczy Łukasz Dłuski. Poza tym praca będzie czekać na przedstawicieli najbardziej rotujących branż - zgodnie z badaniami osoby, które są najbardziej chętne do zmiany pracodawcy, otrzymują najwięcej zaproszeń do udziału w procesach rekrutacyjnych. Najczęściej na rozmowę o pracę zapraszani będą więc specjaliści z branż FMCG, ubezpieczeń, handlu detalicznego oraz IT.

- Doświadczeni specjaliści z dłuższym stażem są witani z otwartymi rękami praktycznie w każdej branży. Właściwie to nie oni szukają pracy, a praca szuka ich. Jednocześnie widzimy, jak dynamicznie zmienia się rynek pracy, stając się coraz bardziej otwartym także na osoby z mniejszymi kwalifikacjami. Dzieje się to za sprawą pracodawców, którzy coraz częściej widzą, że kształcenie nowych talentów to jedyny sposób, by zapełnić luki kompetencyjne. To też sposób, aby firmy z różnych sektorów, nie tylko z IT, mogły zabezpieczyć się na najbliższe lata, a zarazem sygnał dla wszystkich tych, którzy poważnie myślą nad przekwalifikowaniem się do innego, poszukiwanego na rynku zawodu - podsumowuje Magdalena Rogóż.

Umów się na rozmowę z doradcą Kodilli