Ta strona wykorzystuje pliki cookie w celu prezentacji dopasowanych dla Ciebie treści. Możesz włączyć/wyłączyć obsługę plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej
Szybki Bonifacy, bezbłędna Honorata i... niezastąpieni programiści

Szybki Bonifacy, bezbłędna Honorata i... niezastąpieni programiści

Opublikowano  przez Marek Zoellner

Pamiętasz nasz artykuł o zagrożeniach na rynku pracy spowodowanych automatyzacją? Nie minęło nawet pół roku, a ten scenariusz się sprawdza. Automaty z powodzeniem zaczęły przejmować niektóre stanowiska. Co to oznacza dla branży IT?

On - brak wykształcenia, brak stażu pracy, o kompetencjach miękkich trudno coś powiedzieć, a mimo to pomógł skrócić proces rekrutacji o jedną trzecią. Ona - żadnego portfolio, ani doświadczenia, nie umie nawet zaparzyć dobrej kawy, ale w zaledwie 2 tygodnie nadrobiła 3-miesięczne opóźnienia. Poznajcie roboty, które są dowodem na to, że prognozy dotyczące automatyzacji na rynku pracy stały się faktem. Ale czy to rzeczywiście taka zła informacja? Jeśli w porę podejmiesz mądrą decyzję, możesz na tym nieźle skorzystać.

Algorytmy zastępują ludzi

Przykładów na to, że robotyzacja nie jest już tylko futurystyczną wizją, dostarcza firma Antal. Jej szeregi zasilił niedawno algorytm Bonifacy, który bierze udział w rekrutacji kandydatów i jak wynika z dotychczasowych doświadczeń, robi to szybciej od ludzi.

“Można mu przekazać najbardziej pracochłonne i kosztowne zadania takie jak poszukiwanie oraz selekcję kandydatów” - informuje Antal. Przy czym firma podkreśla, że dzięki niemu ludzcy rekruterzy mają więcej czasu na spotkania i rozmowy.

Drugim robotem, który działa już z sukcesami, jest Honorata. To program zajmujący się księgowaniem faktur transportowych w międzynarodowej firmie, która miesięcznie otrzymuje aż 2000 takich dokumentów. Dotąd ich wprowadzanie odbywało się ręcznie. Cyfrowa Honorata przejęła te obowiązki i codziennie loguje się na skrzynkę pocztową, pobiera dane, by potem wpisać je do systemu SAP. Nie dość, że nie popełnia przy tym żadnych błędów, to jest w stanie obsłużyć 200 faktur dziennie, co dało przyspieszenie procesu księgowania o… 98 proc. i nadrobienie 3 miesięcy opóźnień w zaledwie 2 tygodnie.

Kasjerzy pod ścianą

O tym, że prawie połowa obecnie istniejących zawodów może zostać zautomatyzowana i wkrótce zniknąć z rynku pracy, już kilka lat temu pisali naukowcy z Uniwersytetu Oxfordzkiego. Z ich badań wynikało, że obowiązki zawodowe prawie połowy pracowników już niebawem miałyby przejąć komputery. Szerzej analizowaliśmy ten problem w naszym artykule:

W tych zawodach już wkrótce może zabraknąć pracy! Kogo roboty wyrzucą na bruk? >>>

Potwierdzeniem tej tezy jest także strona internetowa “Will Robots Take My Job?”, na której wystarczy wpisać nazwę wybranej profesji, by sprawdzić, jak bardzo jest ona zagrożona automatyzacją i przejęciem wynikającej z niej obowiązków przez roboty. Wśród grup zawodowych objętych największym ryzykiem znaleźli się m.in. kasjerzy, dla których określono je aż na 97 proc. Co więcej, jak wynika z opublikowanych niedawno badań Proxi.cloud i Grupy Mobilnej Qpony-Blix wynika, aż 60 proc. kasjerów i kasjerek obawia się, że stracą pracę w związku z wprowadzaniem do sklepów kas bezobsługowych.

Zupełnie inaczej sprawa wygląda dla branży IT.

Programy bez programistów? Nie ma takiej opcji

No właśnie, wróćmy do pytania, co to oznacza dla świata IT?

- Biorąc pod uwagę fakt, że roboty, systemy czy algorytmy nie zaprogramują się same (przynajmniej na razie), specjaliści od kodowania mogą spać spokojnie. Im więcej będzie się pojawiać nowych systemów, aplikacji czy robotów, tym więcej ludzi będzie potrzebnych do ich zaprogramowania. Dodajmy do tego tak niezbędne cechy jak kreatywność, umiejętność nieszablonowego myślenia, empatię, z której wynika nastawienie na użytkownika. Tego roboty jeszcze długo nie będą umiały, o ile w ogóle kiedyś się tego nauczą - mówi Marcin Kosedowski, szef marketingu w Kodilli.

Chcesz zostać programistą? Masz szansę, branża IT stawia na nowe kompetencje >>>

Marcin podkreśla też, że planów nie muszą nagle zmieniać osoby, które dopiero myślą o zmianie zawodu i zostaniu programistą.

- Wręcz przeciwnie, najbliższa dekada może przynieść mnóstwo nowych możliwości i jeszcze większą niż dotąd szansę na rozwój. To właśnie osoby, które teraz zaczynają, będą przyszłością świata technologii. Najważniejsze, żeby zacząć i nie osiadać na laurach, tylko ciągle się uczyć i zdobywać nowe doświadczenia - dodaje Marcin.

Amerykańska organizacja Pew Research Center przeprowadziła badania, z których wynika, że najlepszą receptą na zabezpieczenie się przed utratą pracy jest stałe podnoszenie swoich kompetencji i nowych umiejętności zawodowych. Opowiedziało się za tym aż 87 proc. respondentów, wskazując szanse związane z rozwojem rynku edukacyjnego. W szczególności wymieniono tutaj internetowe platformy, które są zarówno alternatywą jak i wzmocnieniem tradycyjnych form szkolenia. Eksperci biorący udział w badaniu stwierdzili też, że firmy będą coraz częściej sięgać po takie formy nauki, aby szkolić i przekwalifikowywać swoich pracowników, tym bardziej, że coraz częściej można to robić online. Jako Kodilla już możemy pochwalić się sukcesem w tej dziedzinie:

Pomogli pracownikom się przekwalifikować - teraz oceniają efekty >>>

Nie daj się wygryźć robotom, bądź ich szefem!

Dowodem na bardziej niż dobrą sytuację w IT są też informacje dotyczące zarobków w tej branży. W ciągu ostatnich pięciu lat średnie pensje specjalistów wzrosły bowiem prawie o 4 tys. zł. Takie informacje Kodilla otrzymała od firmy Antal, która zaobserwowała też, że największe oczekiwania względem wynagrodzeń były wśród osób dopiero rozpoczynających karierę. Zgodnie z szacunkami za 2018 rok Junior Java Developer zarabiał średnio 8 tys. zł brutto.

Nawet 8 tys. zł w ciągu pięciu lat. Zobacz, w których zawodach pensje rosną najszybciej >>>

Jak twierdzi Antal, większa presja płacowa ze strony programistów powoduje, że firmy coraz częściej decydują się na inwestycje w mniej doświadczonych specjalistów, stawiając na przygotowane dla nich programy rozwojowe. Jednocześnie świadomość dotycząca wynagrodzeń jest już tak duża, że coraz częściej osoby, które dopiero rozpoczynają karierę w IT, dyktują warunki finansowe, oczekując pensji wyższej o przynajmniej 15-20 proc. od przyjętego standardu.

Może w takim razie zamiast czekać, aż któregoś dnia klepnie Cię w ramię jakiś Bonifacy i powie: “Idź do domu, a ja siadam na kasie”, już dziś zaczniesz się uczyć programowania? Jeśli poznasz tajniki kodowania, to Ty będziesz pisał algorytmy i mówił robotom, co mają robić :)

Na początek mamy dla Ciebie bardzo proste zadanie:

Rozwiąż darmowy test predyspozycji

Umów się na rozmowę z doradcą Kodilli