Ta strona wykorzystuje pliki cookie w celu prezentacji dopasowanych dla Ciebie treści. Możesz włączyć/wyłączyć obsługę plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej
Rynek pracy po półrocznej kwarantannie. Branża IT w górę

Rynek pracy po półrocznej kwarantannie. Branża IT w górę

Opublikowano  przez Marek Zoellner

Sprawdzamy, jak pandemia wpłynęła na zarobki w poszczególnych sektorach rynku pracy. Zgodnie z najnowszym raportem najlepszą sytuację finansową mieli pracownicy IT i specjaliści od marketingu cyfrowego.

Mimo iż żadna branża nie pozostała obojętna na wpływ pandemii, są takie, które poradziły sobie z nią całkiem nieźle, choć musiały poddać się nieuchronnej transformacji. O tym, jak od marca zmieniał się poziom wynagrodzeń, mówią najnowsze dane firmy Devire udostępnione na prośbę Kodilli.

Jak widać w zebranych danych, całkiem nieźle poradziła sobie branża IT.

Co trzeci badany przedstawiciel tego sektora doświadczył zmian w ofercie zatrudnienia - w tym nie tylko formach umowy, realizowanych projektach, ale przede wszystkim poziomie wynagrodzenia. I to na plus, choć oczywiście nie wszyscy. Od marca 18% przedstawicieli IT dostało podwyżki, dla 62% zarobki się nie zmieniły, a 20% badanych zadeklarowało obniżkę - wynika z ogólnopolskiego raportu Devire. Średni wzrost wynagrodzeń w branży IT to 5-10%.

Programiści mają wzięcie

- Obserwujemy wzrost zapotrzebowania na specjalistów, którzy wytwarzają narzędzia do komunikacji online albo utrzymują i rozwijają platformy e-commerce. Przykładowo architekt IT, zatrudniony na podstawie umowy o pracę, przed wybuchem pandemii zarabiał 15-16 tys. brutto, teraz 17-18 tys. brutto - mówi Kodilli Agata Miller, lider zespołu IT z Devire. Jak dodaje, widoczna jest także bierna postawa, jeśli chodzi podejście do poszukiwania pracy w IT. Choć programiści przyznają, że są otwarci na nowe wyzwania zawodowe, to 43% z nich czeka na, aż to pracodawca przedstawi im atrakcyjną ofertę.

Z naszych obserwacji wynika też, że wielu specjalistów IT śledzi sytuację i czeka na to, co przyniosą kolejne tygodnie. Obecnie cieszą się ze stabilnego zatrudnienia i nie chcą ryzykować zmiany warunków pracy na potencjalnie gorsze. Przez to najbardziej doświadczonych specjalistów IT brakuje jeszcze bardziej niż przed kryzysem, a to z kolei oznacza szansę dla tych z mniejszym stażem. Część z nich już wykorzystała ostatnie pół roku na dodatkowe szkolenia, które dziś pozwalają im na awans czy podwyżkę w obecnej, czy też w zupełnie nowej pracy, którą dzięki temu dostali.

wynagrodzenia pandemia

Rynek pracy kręci się wokół nowych technologii

Oprócz programistów, którzy tak naprawdę pracują już niemal w każdej branży, najlepiej na pandemii wyszli specjaliści od e-commerce i digital marketingu (co najmniej 18% z nich dostało podwyżki, a średni wzrost pensji w tych obszarach wyniósł 10-15%). Wiąże się to oczywiście ze znacznym wzrostem aktywności konsumentów w internecie, którzy na czas kwarantanny przenieśli się do wirtualnych sklepów i prawdopodobnie już tam zostaną.

- W trakcie lockdownu rekrutacje w branży digital i e-commerce zostały zamrożone, podobnie, jak w finansach czy na stanowiskach związanych z zakupami. Powodem nie był jednak spadek popytu na specjalistyczne kompetencje, ale ogólne wstrzymanie inwestycji w organizacjach. Jednocześnie sama pandemia stała się dla wielu firm katalizatorem zmian i jeszcze szybszego unowocześniania biznesów oraz rozwoju kanału sprzedaży online. Z tego powodu aktualnie na rynku obserwujemy wzmożony popyt na specjalistów od e-commerce i digital marketingu, szczególnie w przypadku stanowisk będących na styku biznesu i technologii. Marketing tradycyjny nie ma się aż tak dobrze - wyjaśnia Elżbieta Sobiech, szef zespołu Digital&E-commerce z Devire. Marketing tradycyjny nie ma się aż tak dobrze- wyjaśnia ekspertka.

Gdzie było stabilnie, a gdzie największe cięcia

Najmniej zmieniło się natomiast w bankowości i ubezpieczeniach, gdzie aż 82% pracowników utrzymało zarobki na takim samym poziomie jak w marcu, a także w farmacji i sektorze związanym ze sprzętem medycznym (75%). Tu warto zauważyć, że bankowość i ubezpieczenia są mocno związane z nowymi technologiami. Tymczasem w dobie kryzysu zaobserwowaliśmy wzrost środków przeznaczonych w inwestycje na projekty i zatrudnienie programistów, którzy tworzą, wdrażają oraz utrzymują np. aplikacje i serwisy bankowe.

zarobki pandemia

W najtrudniejszej sytuacji finansowej znaleźli się zaś pracownicy handlu, którym w aż 44% przypadków obniżono pensje. W dołku znalazły się też motoryzacja i lotnictwo, gdzie 43% badanych zarabia obecnie mniej niż jeszcze przed marcem oraz produkcja (obniżka pensji spotkała 40% osób). W handlu odnotowano średni spadek wynagrodzeń o 20%. Było to jednak działanie tymczasowe, spowodowane wytycznymi tarczy antykryzysowej, ale większość firm wróciła już do poziomu wynagrodzeń sprzed pandemii.

Darmowy test predyspozycji

- Spadek wynagrodzeń dotyczył przede wszystkim pracowników sklepów, którzy nie mieli możliwości wykonywania swoich obowiązków przez kilka tygodni lockdownu. Przykładowo Store Manager, który przed wybuchem pandemii koronawirusa zarabiał 8000 zł brutto, w tej chwili znów otrzymuje pensję na tym poziomie i niezmiennie dużym wyzwaniem pozostaje rekrutacja osób o tym profilu - mówi Elżbieta Sobiech z Devire.

Z kolei w usługach dla biznesu wynagrodzenia spadły średnio o 15-20% (firmy obniżały wynagrodzenia wszystkich pracownikom). Tam również jednak sytuacja teraz się stabilizuje.

Po kieszeni dostali też pracownicy takich sektorów jak, motoryzacja i lotnictwo oraz produkcja. Średni spadek wynagrodzeń w obu branżach to 20%. Przykładowo kierownik zmiany w produkcji przed pandemią zarabiał 8500 zł brutto, a teraz jego pensja wynosi 7000 zł brutto. W obu tych branżach obniżone pensje nadal się utrzymują.

Podwyżki dla nauczycieli

Zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji pensje pedagogów mają wzrosnąć o 6% (w zależności: od 167 do 229 zł brutto). W tabeli wynagrodzeń wykładowców widać, że najwyższa możliwa zapisana kwota dla nauczyciela dyplomowanego i magistra z przygotowaniem pedagogicznym to 4046 zł brutto. Najmniej, dla stażysty z licencjatem, bez przygotowania pedagogicznego to z kolei 2800 brutto.

Patrząc na te zarobki trudno się dziwić, że wielu nauczycieli myśli o zmianie zawodu.

Ich zainteresowanie szkoleniami z programowania obserwujemy od dawna, ale podczas pandemii się jeszcze zwiększyło. Co miesiąc zgłasza się do nas od kilkunastu do kilkudziesięciu nauczycieli i wykładowców. Wiemy, że po ogłoszeniu kwarantanny, niektórzy korzystali z naszych darmowych kursów podczas lekcji online lub z materiałów wspierających prowadzenie zajęć w formie zdalnej. Inni chcą po prostu podnieść swoje zarobki i zmienić branżę. A biorąc pod uwagę ostatni raport No Fluff Jobs, w którym widać, że zarobki juniorów, czyli osób początkujących w IT zaczynają się od 4000 zł brutto, ale maksymalnie mogą wynieść nawet ponad 6000, widzimy, że w porównaniu z pensjami nauczycieli jest spora przepaść.

Darmowe doradztwo zawodowe

Umów się na rozmowę z doradcą Kodilli