Ta strona wykorzystuje pliki cookie w celu prezentacji dopasowanych dla Ciebie treści. Możesz włączyć/wyłączyć obsługę plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej
Czy warto zostać programistą gier? Liczby mówią same za siebie. Są kosmiczne!

Czy warto zostać programistą gier? Liczby mówią same za siebie. Są kosmiczne!

Opublikowano  przez Marek Zoellner

Ponad 2 miliardy graczy na całym świecie. Ponad 200 miliardów dolarów na inwestycje. Przychody polskiej branży gier sięgające 500 mln euro. W samych telefonach godziny liczone również w miliardach. Statystyki powalają na kolana!

W ciągu ostatniej dekady branża tworzenia gier rozrosła się na niewyobrażalną skalę. Biorąc pod uwagę fakt, że ludzie coraz częściej szukają rozrywki w wirtualnym świecie, równie optymistyczne wydają się perspektywy jej dalszego rozwoju - mówi w raporcie poświęconym branży gier w Polsce Małgorzata Oleszczuk, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Dowodów na to, że ten rynek świetnie się rozwija, nie brakuje. To oznacza także, że osoby, które rozważają karierę w branży właśnie jako programiści gier, mają przed sobą ciekawe wyzwania i możliwości

Publikacja PARP jest dość świeża, pojawiła się na przełomie sierpnia i września, a kluczowym źródłem do jej opracowania był raport firmy Newzoo. Z zaprezentowanych danych wynika, że w Polsce jest obecnie 16 milionów graczy, a pod względem generowanych przychodów (ponad pół miliarda euro, z czego sam eksport generuje blisko 96% tej kwoty) znajdujemy się na 20. miejscu na świecie.

To nie koniec. Ponad 40 firm z polskiego sektora gier notowanych jest na warszawskiej giełdzie, z czego 12 na głównym parkiecie. Na dzień 1 lipca 2020 r. kapitalizacja przekroczyła 11,7 miliarda euro, z czego niemal 8,7 mld to CD Projekt.

programista gier

By dojść do takiego poziomu potrzebowaliśmy kilku dekad. A dokładniej 58 lat…

Pierwsza polska gra komputerowa

Cofnijmy się na chwilę do XX wieku. Jest rok 1962. Zawód "programista gier" jeszcze nie istnieje. Za to w Polsce Ludowej trwają obchody millenium państwa, którym towarzyszy realizacja programu „Tysiąc szkół na 1000-lecie”. W niektórych z nich w niedalekiej przyszłości uczyć się będą prezesi największych współczesnych firm gamingowych w Polsce. Na razie jednak komputery osobiste są zamknięte jedynie w laboratoriach i w książkach Lema.

W tym samym roku we wrocławskich zakładach Elwro na komputerze Odra 1003 Witold Podgórski projektuje pierwszą polską grę komputerową - Marienbad. Jest to adaptacja chińskiej gry Nim, polegająca na wyciąganiu na zmianę z komputerem dowolnej liczby zapałek. Komunikacja między graczem i maszyną odbywa się za pośrednictwem dalekopisu. Kto zostanie z ostatnią zapałką, przegrywa.

Marienbad Odra 1003

Na zdjęciu Odra 1003 - komputer, na którym uruchamiany był Marienbad/fot. Wikipedia

58 lat… dużo, czy mało? To już bez znaczenia, bo w branży gier mało kto ogląda się za siebie. Tempo jest ogromne, a skala, zgodnie z tym, co twierdzi PARP, rzeczywiście niewyobrażalna. Pojawia się też coraz więcej wyzwań dla programistów gier.

Na myśl przychodzi od razu sztandarowy sukces polskiej branży, jakim jest “Wiedźmin” CD Projekt, sprzedany w dziesiątkach milionów egzemplarzy i zbliżający się wielkimi krokami “Cyberpunk 2077”, o którym już wiadomo, że nie będzie gorszy.

Cyberpunk2077

Ale to przecież nie wszystko, bo światowe tryumfy święcą też Techland i Ten Square Games (drugie miejsce w rankingu najwyżej wycenianych spółek na warszawskiej giełdzie w lipcu 2020 roku) czy Huuuge Games.

gamedev

Źródło grafiki: PARP

Polskie studia, w których powstają gry, stają się jedną z sił napędowych krajowej gospodarki, zatrudniając kilka tysięcy ludzi (m.in. programiści gier, graficy, testerzy, scenarzyści, dźwiękowcy, kompozytorzy). Takich firm jest już ponad 400, a przecież są także developerzy, którzy projektują gry na własną rękę, wystawiają je np. w Google Play i kto wie, czy któryś z tych pomysłów wkrótce nie podbije serc graczy z całego świata.

“Wraz ze stale powiększającą się społecznością graczy i dynamicznym wzrostem eksportu obserwujemy rosnące zainteresowanie edukacją programistyczną wśród młodych ludzi” - przyznaje Małgorzata Oleszczuk.

Miliardy godzin na smartfonach

W latach 60. wśród gier, oprócz karcianego tysiąca czy kości, królowały bierki i “chińczyk”. Na telefonie można co najwyżej wykręcić numer “zegarynki”. I to tylko, jeśli ktoś był wybrańcem losu, bo większość obywateli na rozpatrzenie wniosku czekało latami.

Dzisiejsze liczby trudno ogarnąć nawet w Excelu. Z danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej na 2019 rok wynikało, że co prawda z telefonów stacjonarnych korzystało zaledwie 9% Polaków, ale aktywne komórki miało już grubo ponad 90% z nas (trochę trudno w to uwierzyć, ale pewnie chodzi o to, że niektórzy mają po kilka telefonów). To wszystko oczywiście przekłada się także na korzystanie z gier mobilnych, których wyniki są jeszcze bardziej kosmiczne.

Firma App Annie przypomniała niedawno, że 1 października 2020 roku minęła premiera gry “Call of Duty: Mobile” w sklepach iOS i Google Play. Okazuje się, że ten jeden rok wystarczył, by na telefonach z Androidem grano w nią przez 850 milionów godzin.

Co ciekawe, “Call of Duty: Mobile” potrzebowało zaledwie 20 dni, aby osiągnąć 100 milionów pobrań. Dla porównania “Pokemon GO” wystarczyło na to samo 19 dni, ale już “Fortnite” prawie dwa lata. Na poniższej grafice widać o ile szybsze w stosunku do innych gier było “CoD” i jak to wszystko gna do przodu.

download mobile games

Ponieważ konsumenci spędzają więcej czasu na urządzeniach mobilnych, parametry smartfonów, takie jak choćby rozdzielczość ekranu, stają się coraz bardziej wyrafinowane. Spodziewamy się, że podstawowe wersje gier jeszcze bardziej przesuną się na korzyść urządzeń mobilnych" - dodają eksperci, którzy opracowali te dane.

Ale jest jeszcze coś, co sprawiło, że w ciągu ostatnich miesięcy gracze wciągnęli się bardziej niż kiedykolwiek.

To pandemia i związana z nią kwarantanna. Według App Annie konieczność pozostania w domu i rozłąka ze znajomymi sprawiły, że sposobów na tego typu rozrywkę zaczęło szukać jeszcze więcej ludzi, używając do tego najszybszego i najbardziej poręcznego sposobu, czyli swoich smartfonów.

W trzecim kwartale 2020 roku liczba pobrań gier ze sklepów z aplikacjami skoczyła o 15% w stosunku do tego samego okresu w poprzednim roku. Tygodniowo dało to około.... 1 miliarda!

mobile games

Kilka ciekawostek z polskiego rynku. Ten Square Games podaje na swojej stronie, że ma na swoim koncie już 200 opublikowanych gier i 21 milionów aktywnych graczy. Prawdziwe szaleństwo, biorąc pod uwagę, że studio powstało zaledwie 9 lat temu w małym mieszkaniu jako 3-osobowy projekt. Dziś firma daje pracę 250 ludziom i skupia się na grach symulacyjnych (np. wędkarstwo czy polowania). W 2019 roku flagowy produkt TSG “Fishing Clash” przyniósł 206 mln zł przychodów.

Fishing Clash

Gra o przyszłość

Jak widać, pod względem perspektyw na przyszłość, branża gamingowa ma się doskonale. Globalne dane prezentowane przez PARP mówią, że na świecie jest ponad 2 miliardy graczy, a w ciągu najbliższych kilku lat globalna wartość rynku gier komputerowych przekroczy 200 miliardów dolarów.

W Polsce przy produkcji gier pracuje obecnie ok. 10 tys. osób. Ciągły rozwój technologii mobilnych i wciąż wyraźny niedobór specjalistów IT powodują, że także i w tym sektorze zapotrzebowanie na programistów będzie duże. To, w jakiej firmie znajdą pracę i na jaką pensję będą mogli liczyć, zależy jednak przede wszystkim od ich kwalifikacji, a nie od tego, jakie gry włączają wieczorami :)

Umów się na rozmowę z doradcą Kodilli