Ta strona wykorzystuje pliki cookie w celu prezentacji dopasowanych dla Ciebie treści. Możesz włączyć/wyłączyć obsługę plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej
Wywiad z absolwentką Kodilli: “Branża IT nigdy nie będzie nudna dla tych, którzy chcą się uczyć”

Wywiad z absolwentką Kodilli: “Branża IT nigdy nie będzie nudna dla tych, którzy chcą się uczyć”

Opublikowano  przez Marek Zoellner

- Teraz czuję się na swoim miejscu, ale to dopiero początek drogi - mówi Khrystyna, której szkolenie Java Developer Plus pomogło zostać programistką. Zanim na dobre trafiła do branży IT, musiała jednak przejść długą drogę.

Z Khrystyną Lialiuk rozmawiamy o tym, skąd w głowie dyplomowanej lingwistki wziął się pomysł na naukę programowania, ile trwało poszukiwanie pracy i czy umiejętności zdobyte na naszym szkoleniu przydają się w firmie, w której od marca 2020 r. jest zatrudniona.

Marek Zoellner: Jesteś przykładem osoby, która od dawna miała dużo wspólnego z programowaniem, a mimo to musiało minąć sporo czasu, zanim zaczęłaś robić karierę w IT.

Khrystyna Lialiuk: Najpierw były studia na Politechnice Lwowskiej, bo pochodzę z Ukrainy, na kierunku lingwistyka stosowana. To taka kombinacja lingwistyki (w moim przypadku język angielski i niemiecki) oraz właśnie IT. Części IT nie było dużo, ale wystarczająco, żeby zrozumieć, co mi się w tym podoba. Poza tym zauważyłam, że z programowaniem radzę sobie lepiej niż inni studenci.

Czyli przed bootcampem już trochę programowałaś?

Tak, ale Javy nie znałam w ogóle. Na studiach, przez rok uczyłam się m.in. Pythona, z którego potem zrobiłam dodatkowy kurs. W międzyczasie jednak znalazłam pracę w firmie Nestle na stanowisku związanym z zamówieniami publicznymi, a jednocześnie pisałam pracę magisterską. Postanowiłam, że po obronie zacznę szukać pracy w IT, ale okazało się, że to jednak musi jeszcze poczekać. Dopiero gdy na stałe zamieszkałam w Polsce, stwierdziłam, że wreszcie zrealizuję swoje marzenia i zaczęłam szukać dodatkowych szkoleń.

Jak trafiłaś do Kodilli?

Najpierw była decyzja, że chcę się szkolić z języków back-endowych. Lubię wiedzieć, co się dzieje pod spodem i to była dla mnie najlepsza ścieżka. Szukając kursów zauważyłam, że jest wiele szkoleń z Javy, której się nie uczyłam na studiach, ale dużo o niej słyszałam. Poprosiłam o opinię koleżankę, która jest programistką i zna ten język, sprawdziłam, jak wyglądają oferty pracy dla programistów Java, oglądałam też webinary Kodilli i zrobiłam wasz test predyspozycji. Wybór szkoły na pewno nie było spontaniczny. Długo rozważałam różne opcje, w końcu skusił mnie Program Gwarancja Pracy. Zapoznałam się z regulaminem i wymaganiami. Gdy stwierdziłam, że mam duże szanse, by je spełnić, zdecydowałam, że to jest najlepszy czas na realizację marzeń. Kurs Java Developer Plus zaczęłam w kwietniu 2019, natomiast w marcu 2020 dostałam swoją pierwszą pracę jako programistka.

Uczyłaś się kodowania i jednocześnie pracowałaś, w dodatku cały czas ucząc języka polskiego. To pewnie nie było łatwe.

Gdy widziałam na LinkedIn profile różnych osób z dopiskiem “developer”, też chciałam móc tak o sobie napisać. I oczywiście mogłam zacząć za 10 lat, ale wiedziałam, że jeśli zacznę od razu, to za 10 lat będę już miała 10-letnie doświadczenie. To była moja motywacja. Pracowałam wtedy w całkiem innym zawodzie, w branży prawniczej, gdzie wykorzystywałam znajomość języków obcych. Musiałam też szlifować swoją znajomość języka polskiego, w czym pomagała praca. Zanim zaczęłam naukę kodowania, ograniczyłam jednak zakres swoich obowiązków i przeorganizowałam swoją pracę na ¼ etatu, żeby więcej czasu poświęcić Javie. Gdy myślę o tym teraz, stwierdzam, że mogłam spokojnie pracować na pół etatu i trochę więcej spać. Nie trzeba było aż tak podporządkowywać swojego życia nauce, bo i tak bym sobie poradziła. Ale wtedy byłam tym bardziej przejęta.

Spotkania z mentorem się przydały?

Oczywiście. Zazwyczaj to ja pytałam o wszystko, czego nie rozumiałam w module. Omawialiśmy, co można było lepiej zrobić w zadaniach domowych. Mentor polecał mi też dodatkowe tematy związane z przerabianym materiałem. Radził, co jeszcze warto przeczytać.

Okazało się też, że warto trochę zmodyfikować Twoje CV.

Przed rozpoczęciem współpracy z doradcą HR Kodilli z grubsza wiedziałam, jak są prowadzone rekrutacje. Miałam przygotowane swoje CV, ale dzięki Waszym wskazówkom dowiedziałam się, co można ulepszyć, zaktualizować i podnieść o poziom wyżej, aby jeszcze bardziej przykuć uwagę rekruterów. Bardzo pomogły mi też próbne rozmowy rekrutacyjne.

To była teoria, próby “na sucho”. W końcu jednak trzeba było się sprawdzić w realnym świecie. I zdaje się poszło całkiem dobrze?

Ogłoszenie z ofertą pracy znalazłam w portalu Bulldogjob.pl. Wysłałam swoje CV, na następny dzień otrzymałam zadanie praktyczne i miałam chyba 4-5 dni na wykonanie. Oprócz zadania zrobiłam też testy, chociaż nie było to wymagane. Wysłałam odpowiedź w terminie. Przed rozmową przejrzałam stronę firmy, czym się dokładnie zajmuje, jakie ma sukcesy, ilu jest pracowników, jakich jeszcze technologii używają poza wspomnianymi w ofercie i poczytałam więcej o tych technologiach.

Sama rozmowa była podzielona na część techniczną i część HR. Podczas tej pierwszej trochę rozmawialiśmy o zadaniu, było kilka (do 10) pytań technicznych, w tym też o doświadczenie (jakie technologie poznałam na bootcampie, jakie aplikacje robiłam - przed rekrutacją warto też ogarnąć Git). W części HR prawie wszystko poszło tak, jak na próbnej rozmowie.

Długo czekałaś na odpowiedź?

Dostałam feedback przed obiecanym terminem. Ale tu moja rada dla osób, które znajdą się w podobnej sytuacji. Warto od razu zapytać, kiedy można liczyć na odpowiedź, bo dla juniora czekanie jest bardzo stresujące, zwłaszcza, kiedy się nie wie, czy to kwestia dni, czy tygodni. Mi się udało, dostałam ofertę pracy i od razu się zgodziłam. Już na podstawie tego, co znalazłam o tej firmie, wiedziałam, że mi się podoba. Przekonała mnie też przyjazna atmosfera i podejście do rekrutacji.

Zawodowa rzeczywistość była odpowiedzią na Twoje marzenia? Jest tak, jak miało być?

Pracuję jako Junior Java Developer. Wykorzystuję umiejętności związane z Javą, a także Groovy, uczę się JavaScript, wdrażamy platformy BPM do budowy aplikacji i automatyzacji procesów biznesowych dla dużych firm. Czuję się na swoim miejscu.

Zdradzisz jakieś szczegóły? Na czym polegają Twoje zadania? Umiejętności zdobyte podczas kursu w Kodilli się przydają?

Obecnie jestem zaangażowana w projekt zespołowy dla międzynarodowej firmy. Budujemy platformę do przeprowadzania audytów wewnętrznych.

A jeśli chodzi o moje dotychczasowe najciekawsze i zarazem najtrudniejsze wyzwanie, to jest ono związane z trzecim, samodzielnym projektem na bootcampie. Nie tylko dlatego, że robiłam wszystko sama, bo oczywiście było wsparcie mentora i innych kursantów na czacie, ale przez to, że tematykę i funkcjonalność miałam wybrać sama. Podeszłam do sprawy ambitnie i praktycznie.

Nie chciałam wymyślać czegoś abstrakcyjnego, tylko odpowiedzieć na realne potrzeby. A ponieważ mój mąż zajmuje się wykończeniem wnętrz i wcześniej wspominał, że przydałaby się aplikacja, która sama wycenia koszt usług, postanowiłam coś takiego zrealizować. I tak powstała aplikacja do wyceny usług budowlanych. Na podstawie typu usługi i ilości, które wprowadza użytkownik, automatycznie wyliczane są ceny za wybrane usługi i cena dojazdu do obiektu, jeśli użytkownik wprowadza adres. Była to bardzo prymitywna aplikacja i nie jest na razie używana, ale był to najciekawszy projekt, głownie dlatego, że był wzięty z rzeczywistości, z potrzeb bliskiej dla mnie osoby, zaprojektowany i realizowany tylko przeze mnie. I działał! To było małe zwycięstwo nad sobą, no i też został zaliczony z bardzo dobrym wynikiem.

Chciałem na koniec zapytać, czy żałujesz, że dołączyłaś do branży IT, ale odpowiedź nasuwa się sama :)

Oczywiście, że nie żałuję. Zawsze chciałam spróbować, zwłaszcza, że miałam o tym jakieś pojęcie. A gdy już spróbowałam, okazało się, że zaczęło wychodzić i już nie chcę robić nic innego. Co mnie w tym kręci? Samorealizacja, poszukiwanie tego, do czego mam zdolności i sposobu, w jaki mogę je rozwinąć. IT to branża, która najszybciej się rozwija i która nigdy nie stanie się nudna dla tych, którzy lubią się uczyć. Tak, osiągnęłam swój cel i pracuję jako programistka. I zamierzam się nadal rozwijać i uczyć kolejnych, nowych technologii. Nie tylko tych, których używam w pracy, ale także na własną rękę.

To samo radzę wszystkim, którzy chcą związać swoją zawodową przyszłość z programowaniem. Nie przestawajcie kodować, a gdy już zaczniecie szukać pracy, rozwijajcie swoje portfolio, aktualizujcie Git, wysyłajcie więcej niż jedno CV (ja w ciągu dwóch miesięcy wysłałam ponad 60) i przygotowujcie się do pytań technicznych. A przede wszystkim nie poddawajcie się, jeśli odpowiedź będzie negatywna, bo w końcu się uda. Trzymam za Was kciuki, a Wy trzymajcie za mnie :)

Darmowy test predyspozycji

Umów się na rozmowę z doradcą Kodilli