Ta strona wykorzystuje pliki cookie w celu prezentacji dopasowanych dla Ciebie treści. Możesz włączyć/wyłączyć obsługę plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej
Jak szukać pracy na LinkedIn? [PORADNIK]

Jak szukać pracy na LinkedIn? [PORADNIK]

Opublikowano  przez Marek Zoellner

Szukasz pracy za pośrednictwem mediów społecznościowych? Mamy zatem dla Ciebie drugą część naszego poradnika, w którym podpowiadamy, jak do znalezienia nowej posady skutecznie wykorzystać portal LinkedIn.

Poprzedni artykuł poświęciliśmy na omówienie, jak stworzyć idealny profil oraz czym różni się on od tradycyjnego CV. Podaliśmy też kilka istotnych statystyk, które pokazują że:

  • profile ze zdjęciem mają 21 razy więcej wyświetleń,
  • rekruterzy poświęcają 3 sekundy na przeczytanie nagłówka...
  • ...i tylko 10 sekund na zapoznanie się z podsumowaniem,
  • profile z informacjami o branży mają 9 razy więcej wyświetleń.

Po więcej informacji tego typu odsyłamy tutaj:

Jak stworzyć profil na LinkedIn, który zwróci uwagę rekruterów? [PORADNIK]

Te wszystkie dane miały na celu pokazanie, że LinkedIn nie tylko jest przydatnym narzędziem, ale często dużo lepiej sprawdza się w poszukiwaniu nowej pracy niż tradycyjne formy, ponieważ poza dobrą prezentacją danych na temat kandydata bazuje na relacjach z innymi ludźmi i poświadczeniu posiadanych kompetencji. Jak zatem wykorzystać profil zbudowany na podstawie wskazówek podanych w pierwszej części poradnika do znalezienia pracy marzeń (np. po bootcampie Kodilli)? O tym poniżej.

Jak szukać pracy na LinkedIn po bootcampie?

Przede wszystkim musisz sprawić, by o Twoich poszukiwaniach dowiedzieli się inni użytkownicy LinkedIn. Mamy tu na myśli nie tylko rekruterów, ale wszystkie, potencjalnie zainteresowane osoby, które masz w swojej sieci społecznościowej.

No właśnie, masz swoją sieć? Jeśli nie, to nie czekaj z tym do ukończenia naszego szkolenia. Zacznij budować ją od razu. Powodów jest kilka. Najważniejszy jest taki, że dodawanie nowych kontaktów jest objęte pewnymi ograniczeniami. Osoby, które w krótkim czasie wysyłają zbyt dużo zaproszeń na raz, dostają czasowego bana na tę możliwość i muszą czekać, aż blokada wygaśnie.

Bootcamp trwa na tyle długo, że jeżeli zaczniesz to robić już na początku szkolenia, nie będziesz się musiał o to martwić. Nawet jeśli dopiero szkolisz się na programistę, możesz trafić pod obserwację rekruterów i innych zainteresowanych osób. Ktoś, komu wpadniesz w oko, może wrócić do Twojego profilu za 6 miesięcy i sprawdzić, jakie postępy udało Ci się poczynić.

Będziesz mieć też więcej czasu na znalezienie wartościowych kontaktów do swojej sieci. Działając bez pośpiechu nie będziesz zapraszał do niej przypadkowych osób i skupisz się na takich, z którymi łączą Cię podobne zainteresowania i doświadczenia zawodowe związane z branżą IT.

Pamiętaj, że im większa sieć kontaktów, tym więcej nowych osób możesz do niej dodać w ciągu miesiąca. Jeśli zaczniesz masowo wszystkich spamować, użytkownicy mogą to zgłosić w systemie, a to również może oznaczać bana.

Filtrowanie, wyszukiwanie i ustawianie alertów na LinkedIn

Eksperci LinkedIn radzą, by do grona znajomych bez uzasadnionej potrzeby nie zapraszać rekruterów. Większość z nich ma tzw. profile otwarte i można z nimi nawiązać kontakt bez konieczności dodawania ich do swojej sieci. W ich przypadku wystarczy, że w ustawieniach prywatności włączysz opcje:

  • Powiedz rekruterom, że jesteś otwarty(-a) na nowe możliwości kariery;
  • Podziel się z nimi informacją, że jesteś otwarty(-a) na nowe możliwości i pokaż się w wyszukiwaniach rekruterów pasujących do Twoich zainteresowań karierą zawodową;
  • Poinformuj rekruterów, że jesteś zainteresowany(-a) ofertami pracy w firmach, dla których utworzyłeś(-aś) alerty. Zostanie do zastosowane dla firm, dla których utworzyłeś(-aś) alerty pracy.

Dwóch pierwszych wyjaśniać nie trzeba. Warto może dodać tylko jedną radę od przedstawicieli LinkedIn, z którymi rozmawialiśmy.

  • Nie pisz w nagłówku: Szukam pracy

Zdaniem ekspertów dodanie takiej frazy osłabi Twoją kandydaturę i może być odczytane jako akt desperacji. Swoją prezentację zacznij od najmocniejszych stron, umiejętności, doświadczenia, kompetencji, natomiast dopiero w podsumowaniu postaraj się wyraźnie zasygnalizować, że szukasz nowych wyzwań, a jednym z filarów realizacji tych marzeń ma być nauka programowania na bootcampie.

Wróćmy jeszcze do alertów. Masz bowiem możliwość ustawiania powiadomień dotyczących firm, w których w niedalekiej przyszłości mógłbyś szukać posady. Na jakiej podstawie je wybrać? Sprawdź m.in. lokalizację i zastanów się, czy ewentualnie rozważasz relokację do innego miasta, a nawet innego kraju. Poczytaj o zespołach firm, które Cię interesują i ustal czy zatrudniają osoby początkujące, na jakich stanowiskach i w jakich technologiach pracują.

Sprawdź też koniecznie, czy w tych firmach pracuje ktoś z Twoich znajomych (zarówno tych z realu jak i z sieci na LinkedIn). Jeśli tak, zapytaj jak się tam pracuje, a jeżeli masz się już czym pochwalić, poproś o wystawienie referencji.

Pamiętaj też, że nie musisz biernie czekać na oferty. Możesz wyszukiwać je również samodzielnie. Najlepiej ustawić przy tym odpowiednie filtry, żeby znaleźć tylko te najbardziej wartościowe. Filtrowanie ofert możesz ustawić według:

  • dat ich publikacji
  • lokalizacji firmy
  • poziomu doświadczenia poszukiwanej osoby
  • branży
  • stanowiska

Budowanie contentu na LinkedIn według algorytmów

Czy publikacja lub napisanie artykułu może wzmocnić szanse na znalezienie pracy? Z punktu widzenia algorytmów na pewno, ponieważ wpływa to na ranking użytkowników. Ci, którzy są bardziej aktywni, pojawiają się w wyszukiwaniach wyżej i częściej.

Ważne jednak, żeby pisać i publikować ciekawie oraz na temat. LinkedIn nie służy do pokazywania zdjęć z wakacji, śmiesznych filmów o zwierzętach czy relacji z treningów biegowych (chyba, że wiąże się to z Twoją pracą). Kotki, pieski i rybki zostaw sobie na Facebooka :)

Pisz, wrzucaj i komentuj posty związane z nowymi technologiami, programowaniem, dylematami, które spotykają Cię w trakcie nauki konkretnego języka czy frameworka. Dziel się własnymi projektami (najlepszym miejscem na ich dodawanie jest sekcja Projekty), chwal się ukończonymi zadaniami, proś o rady i ocenę - jednak tylko w gronie potencjalnych zainteresowanych. Nie wysyłaj kodu napisanego w JavaScript osobie, która nie ma pojęcia o kodowaniu. Ważne, żeby iść w jakość, a nie na ilość, bo jeśli zamęczysz innych użytkowników mało wartościowymi publikacjami, mogą uznać Cię za spamera i zostaniesz zablokowany przez kontakt, który niebawem mógłby okazać się bardzo cenny.

A jeśli dopiero zaczynasz i to dla Ciebie jeszcze zbyt trudne, po prostu sprawdzaj na bieżąco, o czym piszą bardziej doświadczeni programiści, analizuj i staraj się zadawać ciekawe pytania. Udostępniaj cudze artykuły, wypowiedzi i komentarze. Pokaż, że interesujesz się tematem, że żyjesz branżą IT, że jesteś na czasie, stale się uczysz i jesteś dobrym kandydatem na programistę.

Po polsku czy po angielsku?

W jakim języku powinny być publikowane takie treści? Biorąc pod uwagę, że językiem branży IT jest angielski, odpowiedź wydaje się oczywista. Ale nie do końca tak jest.

Wszystko zależy od tego, gdzie szukasz posady i na jakim rynku chcesz pracować. Dobrze jest najpierw sprawdzić, jak robią to firmy, które Cię interesują. W jakim języku publikują swoje ogłoszenia o pracę i materiały. Jaki kapitał w nich dominuje, gdzie znajduje się ich siedziba oraz oczywiście który język jest w danej firmie językiem komunikacji.

Możesz też założyć dwa profile, po polsku i po angielsku. Zdaniem ekspertów z LinkedIn warto tak zrobić, bo to zwiększa Twoje szanse na dostrzeżenie przez rekruterów. Oni z kolei nie zostaną zaspamowani, bo w zależności od tego, w jakim kraju się znajdują, w wynikach wyszukiwania wyświetli im się tylko jeden z dwóch profili.

Potwierdzenie umiejętności - więcej wcale nie znaczy lepiej

Na koniec ostatni “patent”, który może Ci pomóc, jeśli tylko zastosujesz się do naszych wskazówek. W innym wypadku może jedynie zaszkodzić.

Twoją pozycję w rankingach rekruterów mogą podnieść potwierdzenia umiejętności, których udzielają Ci kontakty z sieci. Pamiętaj jednak, żeby takich umiejętności nie wpisywać sobie zbyt dużo. Jeśli zaprezentujesz się jako ekspert od 50 różnych rzeczy, nikt w to nie uwierzy. A jeżeli wszystkie te 50 skilli potwierdzi jeszcze jeden (tylko jeden) z Twoich znajomych, w dodatku o równie niskim poziomie doświadczenia, wyjdziesz na osobę niewiarygodną i stracisz szansę, by zabłysnąć.

Skup się na swoich najsilniejszych stronach, zawęź swoją specjalizację - szczególnie w momencie przebranżawiania. Postaw na jedną dziedzinę. Skoro chcesz pracować jako programista, nie pisz o ukończonych kursach pływackich, dodatkowych kategoriach prawa jazdy albo dyplomie studium fizjoterapii. Dodatkowe kwalifikacje wzbogacą Twój profil, ale na to jest miejsce w zainteresowaniach jako hobby. Tu opisz jak najdokładniej języki programowania, które już znasz, bądź których się właśnie uczysz.

W doświadczeniu warto wpisać też ukończone lub trwające kursy, np. bootcamp Kodilli i zdobyć dla nich potwierdzenie. Im więcej osób kliknie, że rzeczywiście nauczyłeś się czegoś na bootcampie, tym lepiej dla Ciebie, bo to uwiarygadnia Twój profil.

A jak zdobyć takie kwalifikacje? Żeby dołączyć do społeczności Kodilli i rozpocząć naukę programowania na jednym z naszych bootcampów, rozwiąż najpierw krótki tekst predyspozycji. Ocenimy Twoje umiejętności i najszybciej jak to możliwe się z Tobą skontaktujemy:

Rozwiąż test predyspozycji

A gdy już przystąpisz do szkolenia, cała reszta będzie zależała od Ciebie ;)

Umów się na rozmowę z doradcą Kodilli