Ta strona wykorzystuje pliki cookie w celu prezentacji dopasowanych dla Ciebie treści. Możesz włączyć/wyłączyć obsługę plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej
Jak oszczędzić na wydatkach domowych?

Jak oszczędzić na wydatkach domowych?

Opublikowano  przez Marek Zoellner

Oszczędzanie dla wielu z nas może wydawać się trudną sztuką. Bo jak odłożyć choć parę złotych z budżetu, w którym ciągle jest dziura? Tymczasem wystarczy po prostu zgasić światło i zakręcić kran, by okazało się, że to wcale nie jest takie skomplikowane.

Co przyprawia Cię o największy ból głowy podczas wydawania ciężko zarobionych pieniędzy? Pewnie jak u wielu innych osób są to comiesięczne rachunki. Nawet jeśli ustawisz na swoim koncie stałe zlecenia, by odsunąć ten problem od siebie, kasa i tak znika szerokim strumieniem. Powstrzymaj to i nie pozwól, by pieniądze przeciekały Ci przez palce. Możesz je wydać na coś, co w niedalekiej przyszłości pozwoli Ci zarabiać więcej niż obecnie - na naukę programowania.

Zamień kąpiel na prysznic

Czy wiesz, że jedna kąpiel w wannie pochłania ok. 110 litrów wody, w tym 70 l ciepłej? Wiesz ile za to płacisz? Nawet 2-3 złote! A jeżeli lubisz kąpać się częściej niż raz dziennie, to odpowiednio więcej.

Tymczasem jeśli zamienisz kąpiel na prysznic, zużyjesz 2 razy mniej wody. W dodatku może być ona chłodniejsza, co będzie dla Ciebie o wiele zdrowsze niż wylegiwanie się w gorącej wodzie. W ten sposób oszczędzisz ok. 1-1,5 zł na każdym myciu, co przy 3 osobach w domu daje 100 zł miesięcznie. Zapomnij też o myciu zębów czy goleniu przy lejącym się z kranu strumieniu. To daje zużycie nawet 8 litrów na minutę.

Wymień żarówki, bo najciemniej pod latarnią

Czas na kolejny, banalny wręcz sposób, który znacząco wpłynie na Twój budżet domowy. To żarówki LED, którymi jak najszybciej powinieneś zastąpić tradycyjne bańki, a nawet nowocześniejsze od nich żarówki energooszczędne.

LED-y odmieniły nasze życie (nieprzypadkowo w 2014 roku za prace nad tego typu oświetleniem przyznano Nagrodę Nobla z fizyki). Mają wiele zalet. Rzadko się psują. Można precyzyjnie dobrać temperaturę (przyjemne, żółte światło). Nie migoczą. Nie grzeją się. Zużywają 7-10 razy mniej prądu niż zwykłe. Mają duże moce. Mają bardzo precyzyjnie opisane parametry. Można je wkręcić w standardowe gniazda żarówek (i duże, i małe).

Odpowiednikiem żarówki 60W jest żarówka LED ok. 700-800 lumenów. Odpowiednikiem żarówki 100W jest żarówka LED ok. 1300-1500 lumenów. Przy zakupie sprawdź barwę światła, czy jest bardziej niebieska (np. do łazienki), czy żółta (odpoczynek). W najlepszych modelach możesz przez WiFi regulować moc i barwę światła.

Podstawowe modele renomowanych producentów będące odpowiednikiem żarówki 60W kosztują ok. 15 zł za sztukę (Ikea/OBI/Castorama) i zdarzają się promocje. Chińszczyzna to koszt 4-6 zł za sztukę, ale nie polecam - mogą mrugać, a elektronika lubi się psuć. Po wymianie 10 żarówek, z których każda świeci 2h dziennie, zmniejszysz rachunki za prąd o ok. 20 zł miesięcznie. Inwestycja powinna się zwrócić w kilka miesięcy, a później oszczędzasz.

Bądź czujny, wyłącz czuwanie

Wiele urządzeń, z których korzystasz na co dzień, jest wręcz napakowanych elektroniką. Jednym z udogodnień jest tryb czuwania, który pozwala szybciej włączyć dane urządzenie. Ale coś za coś. Dekodery, konsole, amplitunery, smart TV i drukarki czerpią energię nawet wtedy, gdy nie pracują. Jedno takie urządzenie potrafi w ciągu miesiąca zużyć prądu nawet za 5-6 zł za samo czuwanie.

Najprostszym sposobem, by tego uniknąć, będzie wpięcie takich urządzeń jak telewizor, dekoder, router itp. w jedną listę i wyłączać dopływ prądu jednym przyciskiem. Możesz też podłączyć wyłącznik czasowy (15-50 zł) przed listwą i automatycznie wyłączać wszystkie urządzenia na noc. Przy kilku urządzeniach to 20 zł miesięcznie oszczędności.

Dodatkowo, jeśli śpisz w tym samym pokoju co elektronika, która czasami może wydawać też niemiłe dźwięki i migotać światełkami czuwania, będzie Ci się lepiej spało bez nich.

Korzystaj z technologii, ale nie daj się jej naciągać

Jak widzisz, kilka drobnych zabiegów może spowodować, że w Twoim portfelu miesięcznie zostaje już ok. 140 zł. A to nie wszystko. Warto rozważyć także przejście na podwójny plan taryfowy u operatora zaopatrującego Cię w energię elektryczną. Prąd jest wówczas droższy w dzień, a tańszy późnym wieczorem, nocą i o świcie, niż przy jednej, stałej taryfie. Jeśli całymi dniami pracujesz i nie ma Cię w domu i tak, to oznacza wyłącznie korzyści.

Załóż też na grzejnikach zawory z regulacją poziomu ogrzewania. Nie musisz przecież grzać ciągle na full, a Twój budżet z pewnością to doceni. Nie zapomnij przy tym o sprawdzeniu szczelności okien. Może odkręcasz kaloryfery zbyt mocno, bo za bardzo ciągnie po podłodze?

A gdy już usiądziesz wieczorem w ciepłym, ale nie przegrzanym mieszkaniu przy swoim komputerze, zastanów się, czy na pewno musisz płacić aż tyle za dostęp do internetu. Może warto skontaktować się z dostawcą zmienić taryfę, z której i tak nie korzystasz? Albo, jeśli naprawdę potrzebujesz aż tak dużej przepustowości, spróbujesz wynegocjować nową, korzystniejszą stawkę? Jako przyszły programista powinieneś już dziś uczyć się, jak poruszać się na rynku nowych technologii. A bootcapmy Kodilli nie wymagają superszybkiego łącza. Wystarczy normalny dostęp do internetu :)

Chcesz wiedzieć się więcej? Zapisz się na nasz darmowy newsletter o oszczędzaniu pieniędzy:

Zapisz się na newsletter!

Umów się na rozmowę z doradcą Kodilli